Nowości po Drupie - druk fleksograficzny

2008-08-12

W dniach 2-5 czerwca miałem okazje uczestniczyć w targach poligraficznych DRUPA organizowanych cyklicznie, co 4 lata .Są to największe tego typu targi, wystawia się tu większość firm, które w jakikolwiek sposób powiązane są z poligrafią i chcą być postrzegane w branży.   Przechadzając się po pawilonach wystawienniczych słychać było opinie stałych  bywalców, że obecne targi nie wnoszą nic nowego do rozwoju maszyn drukarskich,  jedynie powielają rozwiązania istniejące na rynku. Jakże łatwo pójść  tokiem  tego myślenia, tym bardziej, że sami przedstawiciele handlowi nie ukrywali w trakcie rozmów, że większość wystawianych maszyn jest stosowana od dawna i że na potrzeby targów zmieniono trochę stylistykę, podrasowano  dane techniczne, dodano kolejne numerki do nazwy i tak spreparowana maszyna robiła za nowy model.

 

Ale to tylko jedna strona medalu, jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i dociekliwy obserwator zauważy, że rozwój maszyn skupił się na maksymalnym ułatwieniu obsługi oraz oszczędnościach związanych z codzienną eksploatacją . Prędkości druku uzyskiwane przez maszyny wklęsłodrukowe czy flexograficze są w pełni akceptowalne, priorytetem drukarń przy ciągle malejących nakładach stały się czasy przezbrojeń oraz minimalizacja odpadu powstającego przy ustawianiu nowej pracy. I tu z pomocą przychodzą nowe systemy wstępnego pasowania zastosowane w maszynach rotograwiurowych W&H oraz ROTOMEC, które zgodnie z zapewnieniami producentów potrzebują 200-300m na całkowite spasowanie pracy   . Można było się o tym przekonać  naocznie na stoisku W&H, gdzie w ustalonych godzinach odbywały się pokazy przedruków . Firma W&H jako jedyna z wystawców  zdecydowała się na taką prezentację, pozostali ograniczyli się do pokazów na „sucho’’ z równoczesnym podpieraniem się materiałami lecącymi na telebimach, co w sposób łatwy i przystępny pozwalało przyswoić sobie złożony proces druku rotograwiurowego.

 

Interesujący  pokaz zaprezentowano na stoisku ROTOMEC-a, gdzie przedstawiono całkowite przezbrojenie maszyny od momentu zatrzymania druku do rozjazdu następnej pracy.

Ciekawostką może być fakt, że maszynista może przezbroić maszynę nie wstając od pulpitu-wszystkie opcje ma dostępne w systemie i zmiana pracy ogranicza się do typowej ,,guzikologi” obejmującej;

-automatyczne mycie cylindrów po skończonej pracy

-wysprzęglenie zaznaczonych cylindrów i wyjazd zespołu farbowego (opcja z zostawieniem kałamarza z farbą na  miejscu jeżeli ta sama będzie używana do następnej pracy)

-wjazd i zasprzęglenie nowych cylindrów, które wcześniej były przygotowane

-automatyczne ustawienie kąta rakla zbierającego farbę (po uprzednim wpisaniu obwodu  cylindra do systemu )

Całość  przezbrojenia przy maszynie 8-10 kolorowej i stosowaniu się do procedur trwa 15-20 minut.

W podobne systemy ułatwiające życie drukarzom są wyposażane maszyny flexo , dodać można coraz popularniejszy system komputerowego ustawiania docisków.

 

Targi  Drupa  to gorący  okres dla firm farbiarskich, idealne miejsce i czas aby przedstawić swoje nowe rozwiązania  dla przemysłu poligraficznego. 

Firma Sun Chemical mając na uwadze dobro środowiska naturalnego, a także coraz ostrzejsze normy nakładane na drukarnie wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu opracowała i wprowadziła rodzinę farb wodnych do zadruku flexo na PE.

Są to;

PIRANHA- farba ogólnego przeznaczenia na łatwiejsze zadruki

BARRACUDA- farby modyfikowane do mrożonek, z doskonałą odpornością na wodę i         

mrożenie

BELUGA- farby na folie stretch oraz termo kurcze z przeznaczeniem na multipaki i obkurcze palet.

Farby zostały opracowane do zadruku PE aktywowanego, ale również nadają się do zadruku PP, PET po uprzednim sprawdzeniu podłoży przed zadrukiem. Farby uzyskują swoje właściwości zaraz po zadruku, są przystosowane do druku z dużymi prędkościami do 600m/min. Docenione zostały przez producentów maszyn, bardzo często stosowane na Drupie  do druków pokazowych. O ich drukowalności może świadczyć fakt, że użyte zostały do zadruków prac rastrowych gdzie liniatura wynosiła 160 lpi i nie stwarzały większych problemów .  

 

Prawdziwą nowością na targach są farby WetFlex, które miały tu swoją światową premierę i zostały pokazane po raz  pierwszy oficjalnie szerokiemu gronu odbiorców.

WetFlex są to farby wodne do druku flexograficznego   na mokro. Czym różnią się od standardowych farb i czemu są tak rewolucyjne?

Podstawowa różnica to sposób utrwalania, w standardowych farbach stosuje się do utrwalenia gorące powietrze bezpośrednio po zespole drukującym, tutaj natomiast farby nakładane są na siebie bezpośrednio tzw. metodą na mokro i dopiero na końcu maszyny są utrwalane wiązką elektronów w systemie EZCure-DF  EB firmy ESI.

W tym systemie farbowym nie mamy podziału na farby do druku zewnętrznego i laminacyjnego, mamy jedną farbę, która znakomicie sprawdza się w obydwu aplikacjach. Podobnie jest z materiałami, w przeszłość odchodzą czasy, że wraz ze zmianą podłoża drukowego musieliśmy zmieniać serię farbową dedykowaną właśnie pod ten materiał. WetFlex  został stworzony po to aby zaspokoić rosnące potrzeby rynku opakowań miękkich. Używając WetFlex można drukować szybko , wydajnie i z jakością nie osiągalną dla standardowych farb, spełniając  przy tym wszelkie normy i  ograniczenia dotyczące środowiska.

 

Darusz Kowalik